Wywiad z Elżbietą Rafalską – Ministrem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Wywiad z Elżbietą Rafalską
posłem Ziemi Lubuskiej, Ministrem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej,
laureatem nagrody Telewizji Republika w kategorii „Polityka”

Ostatni raport Forum Obywatelskiego Rozwoju na temat programu „Rodzina 500+” narobił trochę zamieszania. „500+” na każde dziecko od 1 lipca wciąż aktualne?

Program jest atakowany od samego początku, wrogie nastawienie ma tu swoje znaczenie. Żadne z tak bezrefleksyjnie powielanych stwierdzeń autorów raportu FOR, tzn. zerowy wpływ na wzrost dzietności, wypchnięcie kobiet z rynku pracy, brak efektów w walce z ubóstwem dzieci, nie mają potwierdzenia w rzeczywistości i w żadnym wypadku nie zmieniają naszych planów.
Od 1 lipca br. program „Rodzina 500+” zostanie rozszerzony na każde dziecko w rodzinie, bez kryterium dochodowego, a także na dzieci przebywające w instytucjonalnej pieczy zastępczej.

To jak jest z tą dzietnością, rodzi się więcej dzieci?

Wskaźniki dzietności, które są najlepszym wyznacznikiem, pokazują znaczącą poprawę. Wskaźnik ten w 2017 r. do 1,45. To najlepszy wynik od 1997 r.
Dodam tylko, że prognozy GUS na lata 2014-2050 wskazywały – w wersji optymistycznej – wskaźnik na poziomie 1,36. Liczba kobiet w wieku rozrodczym spada i spadać będzie, czego naturalną konsekwencją będzie spadek liczby urodzeń. A mimo to w ostatnim czasie rodziło się więcej dzieci – rekordowy był pod tym względem rok 2017. Co ciekawe, w ostatnich latach rodzi się więcej drugich, trzecich i kolejnych dzieci w rodzinie. W porównaniu do roku 2015, w 2017 r. odsetek urodzeń drugich wzrósł z 37,6 proc. do 40,1 proc., a trzecich i kolejnych – z 14,8 proc. do 16,9 proc. Jak to wygląda w liczbach? W 2017 r. odnotowano wzrost liczby urodzeń trzecich i kolejnych dzieci o 8,8 tys. To największy wzrost w latach 1990-2017.

Kobiety masowo rezygnowały z pracy po uruchomieniu Programu?

Kobiety masowo rezygnowały z pracy po uruchomieniu Programu? To jedno z bardzo często powtarzanych mitów, i podobnie jak poprzednie, nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Opublikowane w kwietniu br. badanie CBOS „Program Rodzina 500+ po trzech latach funkcjonowania” wskazuje, że sytuacja związana z rezygnacją z pracy zawodowej matki w rodzinach korzystających ze świadczenia „500+” jest raczej rzadka.
Tylko 1 proc. respondentów wskazał, że taka sytuacja dotyczy ich osobiście lub ich rodziny, natomiast 14 proc. wskazało, że zetknęło się z takim przypadkiem w rodzinach, które znają osobiście.
Co ciekawe, 2 proc. badanych odpowiedziało, że podjęło pracę lub sytuacja taka zdarzyła się w ich rodzinie, a kolejne 12 proc. miało z takim przypadkiem do czynienia wśród rodzin, które znają osobiście.

Czyli rynek pracy ma się dobrze?

Oczywiście znajdą się pracodawcy, którzy będą narzekać, że część kobiet nie chce już pracować za najniższe wynagrodzenie, bo dzięki świadczeniu „500+” może sobie pozwolić na zostanie w domu i opiekę nad dziećmi. I trudno im się dziwić, opieka nad dzieckiem też kosztuje, a gdy dzieci jest więcej, wydatek ten jest odpowiednio wyższy.
To, jak przed chwilą mówiłam, są jednak rzadkie przypadki. Wracając do pytania, rynek pracy ma się dzisiaj naprawdę dobrze.
Gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, mieliśmy najwyższe bezrobocie. Dziś jesteśmy na czwartym miejscu wśród krajów UE o najniższym bezrobociu. W porównaniu do marca br. liczba bezrobotnych spadła w kwietniu o 45 tys.– do 939,7 tys. osób, a w porównaniu do kwietnia ub. r. – o 102,8 tys. Stopa bezrobocia rejestrowanego według wstępnych szacunków wyniosła w kwietniu br. 5,6 proc. i w porównaniu do marca br. spadła o 0,3 pkt proc.
W zestawieniu z kwietniem ub.r. obserwujemy spadek o 0,7 pkt proc. Począwszy od 1991 r., nigdy wskaźnik bezrobocia w kwietniu nie był niższy niż w kwietniu br. Po raz ostatni niższą stopę bezrobocia odnotowano w październiku 1990 r. i wyniosła ona wówczas 5,5 proc.

Wróćmy na chwilę do raportu FOR. Na rozszerzeniu programu „500+” na każde dziecko skorzystają głównie najbogatsi? Może kryterium dochodowe byłoby jednak dobrym rozwiązaniem?

Powiem trochę złośliwie, ale dla niektórych nigdy nie będzie dobrego rozwiązania. Program w swojej pierwszej odsłonie spotykał się z zarzutami dyskryminowania jedynaków. Nasi polityczni przeciwnicy nie mogli się zdecydować, czy program jest szkodliwy nieskuteczny, czy jednak wymagający sprawiedliwego rozszerzenia na każde dziecko.
Dzisiaj zapowiadamy rozszerzenie programu i co słyszymy? Znowu jest niedobrze, bo dostanie każdy. Przypomnę tylko, że „Rodzina 500+” jest programem społecznym, a nie socjalnym.
Co więcej, jak pokazują symulacje, najwięcej nowych beneficjentów będzie ulokowanych w środku rozkładu dochodowego, z dochodem w okolicach przeciętnego poziomu. Mówienie więc, że skorzystają na tym przede wszystkim najbogatsi, jest nieprawdą.

Skoro rozmawiamy o najbogatszych, powiedzmy też o najbiedniejszych. Walka z ubóstwem – skuteczna czy nie?

Pod koniec ubiegłego roku dobiegła nas informacja, że Polska zajęła wysokie 30. miejsce w pierwszym Indeksie Kapitału Ludzkiego opracowanym przez Bank Światowy. Wynik Polski był lepszy niż regionalna średnia oraz wyższy niż wskazywałby na to dochód na mieszkańca. Co więcej, raport międzynarodowych ekspertów z Oxfam wskazał, że nasz kraj zajmuje dzisiaj pierwsze miejsce w świecie w wydatkach na walkę z nierównościami społecznymi. Według danych GUS z kolei stopa ubóstwa skrajnego w latach 2015-2017 zmniejszyła się z poziomu 6,5 proc. do 4,3 proc., tj. o ok. 34 proc. Jednocześnie stopa ubóstwa wśród dzieci zmniejszyła się z poziomu 9,0 proc. do 4,3 proc., tj. o prawie połowę. Ale to nie wszystko. W tym samym czasie ubóstwo skrajne wśród gospodarstw domowych samotnych rodziców z dziećmi na utrzymaniu obniżyło się z poziomu 6,5 proc. do 2,5 proc., co oznacza spadek o ponad 60 proc. To największy spośród wszystkich typów rodzin spadek w tym okresie. Wśród rodzin wielodzietnych ubóstwo obniżyło się z poziomu 12,2 proc. do 6,4 proc., czyli o prawie połowę. Czy zna Pan jakąś rodzinę wielodzietną, której zaszkodził program „500+”? Odpowiadając na pytanie – tak, w mojej ocenie skutecznie walczymy z ubóstwem.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.