Ruszaj z nami powiatowymi szlakami…

Naszą rowerową przygodę turystyczną rozpoczynamy od wybudowanego w 1875 roku dworca kolejowego w Kostrzynie nad Odrą. Potrzeba bezkolizyjnego skrzyżowania dwóch linii zrodziła wyjątkową w Europie dwupoziomową konstrukcję peronów. Stąd bez szlaku kierujemy się w kierunku granicy przed Hotel „Bastion” gdzie rozpoczyna się czerwony szlak rowerowy. Zwiedzanie ruin dawnej XVI-XVIII wiecznej twierdzy i Starego Miasta najlepiej rozpocząć od Bramy Berlińskiej, w której mieści się informacja turystyczna. Troszkę historii. W 1537 roku Jan Kostrzyński rozpoczął tu budowę miasta – twierdzy pod kierunkiem włoskich architektów Francesco Chiamramellego i jego następcy hrabiego Guerrrini-Linarii. Twierdza miała kształt nieregularnego sześcioboku posiadała sześć bastionów Król, Królowa, Księżniczka, Filip – bastiony narożne i Książę, Brandenburgia – bastiony pośrednie i bramy (niedawno zrekonstruowane) Chyżańska i Berlińska oraz już nieistniejąca Sarbinowska. Powstaje miasto-twierdza z regularnym planowym przebiegiem ulic, zamkiem, ratuszem, kościołem, apteką, szpitalem, szkołą i łaźnią. Położenie miasta nad rzeką pozwalało na zachowanie higieny i transport towarów przez co bliskie było idei „miast idealnych” renesansu. Twierdza uchodząca za nie do zdobycia ulega armii Napoleona I w 1806 roku w wyniku paniki jej komendanta. Po raz drugi twierdza ulega po 59 dniowej zaciekłej obronie niemieckiego garnizonu przed jednostkami Armii Czerwonej w 1945 roku.

Po wizycie w Bramie Berlińskiej kierujemy się w prawo, w stronę bastionu Król. Do niedawna, na jego górnym poziomie znajdowało się obok obelisku, działo skierowane na zachodni brzeg Odry i cmentarz żołnierzy radzieckich. Po gorączkowych dyskusjach na temat ekshumacji poległych i pochowanych tam żołnierzy okazało się, że … groby są puste. Z przed bastionu Król kierujemy się w kierunku ruin zamku i kościoła farnego. Mijamy po lewej Plac Wyścigowy zwany też Placem Musztry. Docieramy do skąpych ruin Zamku. Budowla ta na przestrzeni dziejów była sceną wielu dramatycznych wydarzeń. Od 1706 roku niecodziennym jego „gościem” był hrabia włoski Caetano di Ruggiero – sławny w całej Europie alchemik. Obiecał on królowi Prus, Fryderykowi I zamianę ołowiu w złoto, dokładnie 6 milionów talarów w złocie. Kiedy próby się nie powiodły Fryderyk rozczarowany i rozgniewany rozkazał „prawie chemika” 23 sierpnia 1709 roku powiesić na … pozłacanym stryczku. Do szczególnie dramatycznych wydarzeń, których zamek był „niemym świadkiem” było uwięzienie w nim od 4.09.1730 r. z rozkazu Fryderyka Wilhelma I jego syna, przyszłego Fryderyka II Wielkiego. Osadzony został on za podjęcie próby ucieczki z kraju spowodowanej tyranią ojca. Pomagający mu w tym przedsięwzięciu przyjaciel młodości Hans Herman von Katte został stracony w obecności Fryderyka II w dniu 6.11.1730 obok kancelarii przy bastionie Brandenburgia. Miejsce egzekucji zaznaczono stosowną tablicą z opisem ceremonii.

Handlowe serce miasta – Rynek, nieco dalej dojście do Furty Młyńskiej (Rybackiej). Podchodzimy pod najlepiej zachowany Bastion Filip. Jego wnętrza zagospodarowano na potrzeby niezwykle atrakcyjnego Muzeum Twierdzy Kostrzyn (www.muzeum.kostrzyn.pl). Wstęp bilet normalny 10,00 zł, bilet ulgowy 5,00 zł, we wtorek, dzieci do lat 6 i posiadacze Karty dużej rodziny wstęp nieodpłatny. Nieco dalej Brama Chyżańska.

Po zwiedzeniu wracamy przed Hotel Bastion i wraz z czerwonym szlakiem rowerowym jedziemy do mostu na Warcie, przekraczamy go i na rondzie skręcamy w prawo. Na rozwidleniu dróg kierujemy się w prawo (odcinek istniejącej już drogi dla rowerów) do dawnej wsi Warniki. Napotykamy początek czarnego szlaku rowerowego, który doprowadza nas do zabytkowej Stacji Pomp z 1911 roku. Celem istnienia tego obiektu hydrologicznego jest potrzeba odwodnienia rozległych łąk, jeśli tylko grawitacyjny spływ wody z tych terenów jest niemożliwy.

Zaraz za stacją pomp przekraczamy granice Parku Narodowego „Ujście Warty” (www.pnujsciewarty.gov.pl). Powstał on w 2001 roku w miejsce istniejącego od 1977 roku rezerwatu przyrody Słońsk oraz wydzielony został z części Parku Krajobrazowego Ujście Warty. Położony w dolinie Odry i przyujściowego odcinka Warty zajmuje wraz z otuliną obszar 18 528 ha rozlewisk i użytkowanych łąkowo polderów i ochrania unikatowy w skali europejskiej obszar bytowania około 270 gatunków ptaków, z czego około 170 gatunków buduje tu swoje gniazda w czasie wylęgu. Teren parku to nie tylko „Rzeczpospolita Ptasia” to także, o czym wielu zapomina, swoisty „zawór bezpieczeństwa” dla nas ludzi. Gleba tych obszarów to przede wszystkim torfy dochodzące do 6 metrów grubości. Naturalna „gąbka” wchłaniająca nadmiar wody gdy jest jej zbyt wiele (co chroni przed powodziami) i oddającą wodę w okresach suszy. Na tych zalewowych łąkach w 1805 roku wody wyjątkowo dużej powodzi wypłukały około 50 okazów … bursztynu.

Dojeżdżamy do stanicy rowerowej z zadaszonym stołem zaprojektowanej i wykonanej przez Dyrekcję Parku Narodowego. Tu w lewo w kierunku północnym jedziemy żółtym szlakiem rowerowym do Dąbroszyna. Ta słowiańska rybacka wieś powstała w XII wieku i należała do zakonów rycerskich templariuszy, potem i joannitów. W końcu XVII wieku wybudowano tu barokowy pałac z woli marszałka Hansa Adama Schoninga. Obiekt otoczono w XVIII i XIX wieku dwuczęściowym parkiem angielskim (architekt Karl Silex – uczeń Petera J. Lenne) z bardzo atrakcyjnym drzewostanem: soforą japońską, platanem klonolistnym, cisami, jałowcem wirginijskim i pomnikowymi: dębami szypułkowymi 380-520 cm obwodu, jesion wyniosły o obwodzie 300-415 cm, miłorząbem japońskim o obwodzie 450 cm, klon zwyczajny o obwodzie 400 cm i dębem piramidalnym. W parku wzniesiono wiele pomników i budowli romantycznych. Najczęściej podziwiany jest wzniesiony w 1840 roku pomnik „Wiktorii” projektu Christiana Daniela Raucha autora m. in. tak znanego dzieła jak pomnik Fryderyka Wielkiego na koniu stojącego na głównej ulicy Berlina Unter der Linden. Król bywał w 1731 roku częstym gościem adorując na swym kostrzyńskim „zesłaniu” piękną Luisę Eleonorę von Wreech. W górnym parku znajduje się znakomicie odrestaurowana „Świątynia Cecylii” z popiersiem pseudo antycznej rzeźby Chronosa. Obok pałacu wzniesiono neogotycki kościół z mauzoleum rodzinnym von Schoningów, Wreechów i Donhoffów z kryptą (zwiedzanie po południu po uzgodnieniu telefonicznym (tel. 693 582 642). Pomiędzy Górnym i Dolnym Parkiem ruiny zabudowań folwarku, w którym ponad wejściem do budynków gospodarczych w medalionach znajdują się głowy krów, byków, koni.

Ponownie kierując się szlakiem czerwonym, jedziemy ostro pod górę osiągając wkrótce skraj Wysoczyzny Gorzowskiej, skąd rozciągają się piękne widoki na dolinę Warty. Wygodną drogą asfaltową jedziemy do Krześnicy. W średniowieczu (przed 1261 rokiem) wieś należała do zakonu rycerskiego templariuszy, którego to preceptor Willekin był prawdopodobnie jej założycielem, skoro nosiła jego imię – Willekinesdorp. We wsi dwa stawy i pomnikowy okaz jesionu wyniosłego.
Na skrzyżowaniu kierujemy się za znakami na prawo i polną drogą zacienioną drzewami jedziemy do Kamienia Wielkiego. Nazwę wsi wywodzi się od kamiennej budowli powstałej w średniowieczu, którą najprawdopodobniej był istniejący do dziś kościół gotycki z przełomu XIV/XV wieku z późniejszą neoromańską wieżą lub nie istniejący obecnie niewielki rycerski zamek. Wart obejrzenia jest też klasycystyczny pałac wybudowany po 1825 roku i otoczony parkiem, w którym rosną piękne okazy dębów czerwonych, tulipanowców amerykańskich, buków (obwód 345 cm), grabów (obwód do 400 cm), wiązów (obwód do 350 cm), klonu srebrzystego (335 cm obwodu) i topoli (obwód 410 cm).

Z Kamienia Wielkiego ponownie wygodną drogą asfaltową jedziemy poprzez malownicze pola do Mościc. Ta duża wieś należała do 1261 roku do zakonu rycerskiego templariuszy i nazywała się wówczas (Blumenberch) Kwietna Góra. W XIX wieku funkcjonowała tu kopalnia węgla brunatnego „August”. W centrum wsi kościół neoromański z 1886 roku z wcześniejszą wieżą barokową z XVII wieku. Opodal w dawnej szkole znajduje się czynna w okresie wakacji Baza Namiotowa PTTK Oddziału PTTK Ziemi Gorzowskiej i Edukacyjny Park Dendrologiczny PTTK (Facebook Mościce Park Dendrologiczny PTTK) z ponad 120 gatunkami drzew i krzewów.
Stąd już bez znakowanego szlaku drogą asfaltową, a potem drogą dla rowerów proponujemy skierować się do pobliskiej Witnicy. Historia tego niewielkiego miasta sięga 1100 r. p. n. e., kiedy to na terenie dzisiejszego miasta istniały liczne osady kultury łużyckiej. Zwiedzanie zacznijmy od jedynego w Polsce prywatnego Muzeum Chwały Oręża Polskiego (Sikorskiego 35) założonego przez pułkownika Czesława Chmielewskiego. Już na podwórku zobaczymy armaty, działa, moździerze, a nawet wojskową kuchnię polową. W trzech salach wewnątrz domu poznamy m. in. mundury żołnierzy polskich (w tym legendarnego korpusu gen. Józefa Hallera), odznaki wszystkich pułków kawalerii, jakie brały udział w kampanii wrześniowej 1939 roku i odznakę pilota wojskowego należącą do Mirosława Hermaszewskiego, którą miał podczas swego lotu w kosmos.

Nieco dalej kolejne wyjątkowe miejsce – Park Drogowskazów i Słupów Milowych Cywilizacji (www.witnica.pl/parkdrogowskazow/) stworzony przez Zbigniewa Czarnucha. Zobaczymy tu eksponaty lub ich kopie zgromadzone w czterech kategoriach: słupów milowych cywilizacji, kultury drogi, refleksji, fantazji i uśmiechu. W centrum pomnik wystawiony “W hołdzie żołnierzowi polskiemu” autorstwa Stanisława Bizka i budynek neogotyckiego ratusza (dawnego sądu) z czerwonej cegły. Naprzeciw neogotyckiego kościoła – budynki browaru w Witnicy. Historia tego zakładu sięga czasów, kiedy to w XIV wieku zakonnicy cysterscy rozpoczęli tu warzenie piwa. Jeśli tylko zbierzemy 10 chętnych osób, możliwe jest po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym (sekretariat – tel. 95 751 51 14; Przewodnik – tel. 605 033 785) zwiedzenie browaru i Muzeum Browarnictwa. Turyści indywidualni w poniedziałki o 11.00. Koszt godzinnego zwiedzania wraz z degustacją: 20 zł (cena zawiera firmową szklankę Browaru Witnica). W Witnicy naszą wycieczkę rowerową o długości około 30 km możemy zakończyć, korzystając z połączeń PKP do Gorzowa Wlkp. i Kostrzyna nad Odrą.